2 miesiąc
Wg lekarza to już drugi miesiąc. Jestem na urlopie 14 dni a potem idę na l4. Nie dam rady w mojej pracy pracować i z brzuchem i z mdłościami, i z zachciankami. Muszę przyznać, że boję się jak diabli. Nawet nie jestem w stanie się cieszyć. Widzę same przeszkody. Boże, chciałabym się w końcu uspokoić i cieszyć z dzidziusia.. K nie widzi problemów, mówi, wszystko będzie dobrze, damy radę. A ja się boję, że nie, że nie damy rady. Więc póki co.. Funkcjonuję jakoś, jem dla dwóch, nie palę i nad życie kocham kapustę kiszoną:) Jakoś to będzie.